Wypowiedzi po meczu MKS Olimpia - MKS Kalisz
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

fot. Aleksandra Siedlarska

Wypowiedzi po meczu MKS Olimpia – MKS Kalisz

Damian Kowalczyk

fot. Aleksandra Siedlarska


W spotkaniu 5. kolejki I ligi grupy B MKS Olimpia Piekary Śląskie pokonał na własnym parkiecie MKS Kalisz. Po meczu wypowiedzi udzielił II trener gości, Ryszard Litwin, a także nasi zawodnicy: Damian Kowalczyk i Michał Rosół.

 

Ryszard Litwin, II Trener MKS Kalisz – Chwała zwycięzcom, bardzo fajne zawody. Nasz zespół jest młodym zespołem, który w lipcu stworzyliśmy praktycznie od nowa. Są to młodzi chłopcy. Przykładem może być grający na lewej połówce Filip, młodzieżowy reprezentant Polski, którego akcje indywidualne zadecydowały o tym, że poszły trzy kontry. W wyniku, czego sytuacja, gdzie doszliśmy na jedną bramkę wzrosła do 4. Doświadczony zespół z Piekar wykorzystał to i nie pozwolił sobie wyrwać zwycięstwa. Późniejszą konsekwencją było bardzo szybkie rzucanie, żeby dogonić ten wynik. Z kolei w tej 15 minucie zabrakło trochę t „chłodnej głowy”, opanowania i skupienia. Bardzo podobała mi się postawa Waszego bramkarza, nie umniejszam naszemu, bo pierwszą połowę faktycznie bronił na 50%, druga była niestety trochę słabsza.

 

Marcin Rosół, skrzydłowy MKS Olimpia – Wydaje mi się, że przede wszystkim dobrze zagraliśmy w obronie. Trener przed meczem mówił, że najważniejsza jest obrona i wyprowadzanie szybkich kontrataków. Naszą dobrą skuteczność zawdzięczamy stuprocentowemu wykorzystywaniu naszych sytuacji. Cieszę się, że każdy zawodnik, który wszedł dzisiaj na boisko dołożył „cegiełkę”, która sprawiła, że wygraliśmy ten mecz.

Cieszę się, że moimi bramkami mogłem przyczynić się do zwycięstwa. Ważne, że dwa punkty zostają w Piekarach.

 

Damian Kowalczyk, bramkarz MKS Olimpia – To był trudny mecz, ale od dwóch meczy gramy bardzo dobrze w obronie. Wydaje mi się, że gdybyśmy grali bez przestojów, to obydwa mecze byłyby dużo spokojniej wygrane. Niestety ciężko jest skoncentrować się przez całe sześćdziesiąt minut meczu. MKS Kalisz doszedł nas na jedną bramkę, ale na szczęście w porę dorzuciliśmy 2-3 kolejne i mecz zakończył się naszym zwycięstwem.

Jeżeli chodzi o nasze kolejne spotkanie to mecz z Gwardią Opole, będzie meczem jak każdy inny. Cieszymy się, że gramy go u siebie, bo widzimy tutaj jak bardzo publika nas wspiera. Gramy mecze praktycznie przy pełnej hali. W okresie przygotowawczym dostaliśmy od Gwardii Opole srogie lanie. Możliwe, że przyjadą troszeczkę pewni siebie, więc w tym meczu będzie trzeba szukać swojej szansy. Na pewno jest to solidny zespół, który moim zdaniem awansuje do ekstraklasy, ale nie jest to zespół, któremu nie można urwać punktów.