Wygrywamy na inaugurację rundy! Derby śląskiego dla Olimpii
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

MKS Olimpia Piekary Śląskie

Wygrywamy na inaugurację rundy! Derby województwa dla Olimpii

MKS Olimpia Piekary Śląskie

fot. Agnieszka Tomczyk

W meczu 14. kolejki grupy B I ligi MKS Olimpia Piekary Śląskie po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonał we własnej hali Viret Zawiercie 30:29 (15:12). Świetne zawody rozegrał lider Olimpii, Mariusz Kempys, który został uznany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Początek na pewno nie zapowiadał horroru, który rozegrał się w sobotę w hali piekarskiego MOSiR-u. Olimpia bardzo dobrze weszła w mecz, prowadząc po pięciu minutach 3:0 za sprawą bramek Tomka Kurzawy, Maćka Chromego i Kamila Cieńka. W kolejnej części pierwszej połowy gra jednak wyrównała się. Na każdą z bramek MKS-u, Viret zdołał odpowiedzieć swoimi trafieniami. W ataku gości szalał Sergiusz Zagała i Tomasz Fugiel. Naszą ofensywną grę bardzo dobrze prowadził natomiast Mariusz Kempys i dzięki początkowej przewadze, nasz zespół schodził na przerwę z wynikiem 15:12.

Pierwsze osiem minut drugiej odsłony wyglądało podobnie. Gra w stylu akcja za akcję, bramka za bramkę, pozwalała Olimpii utrzymywać bezpieczną przewagę nad gośćmi. Sytuacja zmieniła się w 39. minucie spotkania, kiedy po rzutach Komalskiego i Kaprala, Viret zdołał po raz pierwszy w tym dniu doprowadzić do wyrównania. Chwilę później bramkę rzucił Słodowy i zrobiło się nieciekawie dla zawodników MKS-u.

Na szczęście w tym momencie zareagował trener Sławomir Szenkel, który wziął czas i poukładał grę Olimpii, dzięki czemu piekarzanie po pięćdziesięciu minutach znów wyszli na trzybramkowe prowadzenie. Między słupkami bardzo dobrze spisywali się zarówno Damian Kowalczyk, jak i jego zmiennik, Paweł Zemelka.  Kiedy wydawało się, że MKS spokojnie dowiezie bezpieczny wynik do końca, kolejne przebudzenie zaliczyli zawodnicy Viretu. W ostatniej minucie meczu zawiercianie znów doszli Olimpię na jedną bramkę i było wiadomo, że czeka nas bardzo nerwowa końcówka. Zespół z Piekar ostatnią akcję rozegrał jednak bardzo mądrze, nie dopuszczając do piłki swoich przeciwników, dzięki czemu to MKS po końcowym gwizdku mógł cieszyć się ze zdobycia kolejnych dwóch punktów.

Niestety w trakcie meczu do listy kontuzjowanych zawodników naszego zespołu dołączył Kamil Cieniek, który prawdopodobnie skręcił staw skokowy i w 44. minucie musiał zejść z parkietu.

MKS Olimpia Piekary Śląskie 30:29 (15:12) Viret Zawiercie

MKS: Kowalczyk, Zemelka – Parzonka 5, Smolin 3, Kurzawa 3, Chromy 2, Chojniak, Włoka 3, Fidyt, Cieniek 2, Rosół 2, Gogola, Kempys 10, Tatz.

Viret: Kot 1 – Kapral 1, Zagała I., Zagała S. 10, Pakulski 2, Kijowski, Bugaj, Fugiel 8, Komalski 3, Nowak, Biernacki 4.

Sędziowali: Budzianowski (Gliwice), Pytlik (Siemianowice Śląskie)

 

PRZEBIEG SPOTKANIA NA STRONIE RELACJI LIVE