Wypowiedzi trenerów po meczu MKS Olimpia - Czuwaj Przemyśl
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

Wypowiedzi trenerów po meczu MKS Olimpia – Czuwaj Przemyśl

fot. Radosław Cięciel

fot. Radosław Cięciel

W meczu 12. kolejki I ligi grupy B MKS Olimpia Piekary Śląskie pokonał na własnym parkiecie Czuwaj Przemyśl 32:27. O pomeczowy komentarz poprosiliśmy trenerów obu ekip: Sławomira Szenkela i Przemysława Korobczaka.

 

Sławomir Szenkel (trener MKS-u): – Tym razem dobrze weszliśmy w mecz. Kluczem do sukcesu była żelazna obrona, przeciwnicy mieli ogromne problemy z jej sforsowaniem. Zagraliśmy także bardzo konsekwentnie w ataku. Błędy się zdarzały, jednak utrzymując bezpieczną przewagę bramkową kontrolowaliśmy grę od początku do końca. Super, że Łukasz Gogola, który w przyszłym tygodniu skończy 17 lat wchodzi na ligę i zdobywa kilka bramek. Ogólnie dobrze wyglądaliśmy dziś na rozegraniu. Bardzo dobry mecz rozegrał Kamil Cieniek, solidnie zagrał także Mariusz Kempys. Z takim zaangażowaniem na pewno wygramy jeszcze niejedno spotkanie.

– Jeśli chodzi o tą rundę to bardzo dobre mecze u siebie przeplatamy słabymi występami na wyjazdach. Szkoda punktów straconych i w Grodkowie, i w Ostrowie, a także przed tygodniem w Ostrowcu Świętokrzyskim. Gdybyśmy mieli na koncie te cztery punkty więcej, na pewno byłbym bardzo szczęśliwy. Trzeba jednak przyznać, że ten sezon ligowy jest bardzo wyrównany. Nawet ostatnia drużyna w tabeli potrafi sprawić niespodzianki i wygrać z faworyzowanymi przeciwnikami.

– Przed nami ostatni mecz rundy w Końskich. Oni są wiceliderem, na pewno jednak nie stoimy na przegranej pozycji. W poprzednim sezonie raz wygrywaliśmy, a raz przegrywaliśmy jedną bramką. Z pewnością więc czeka nas bardzo wyrównany i ciekawy mecz.

Przemysław Korobczak (trener Czuwaju): – Gdybyśmy zagrali takie zawody jak przed tygodniem z Legnicą, z pewnością mecz inaczej by się ułożył. Dziś nie zagraliśmy nic – zero zespołowości, same indywidualne próby – to główny powód naszej porażki. Przerwa po rundzie zapowiada się raczej spokojnie. Mamy na razie 12 punktów, choć nie ma co ukrywać, że w lidze nie ma zespołów, które stoją na straconej pozycji. Nawet ostatni zespół w tabeli jest groźny dla każdego. Druga runda zapowiada się naprawdę ciekawie.