Wypowiedzi po meczu z AZS-em
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

Łukasz Gogola

Wypowiedzi po meczu z AZS-em

Łukasz Gogola

fot. Radosław Cięciel

W meczu 10. kolejki I ligi grupy B MKS Olimpia Piekary Śląskie pokonał we własnej hali AZS UZ Zielona Góra 30:24. Po meczu o komentarz poprosiliśmy trenerów obu drużyn, a także dwóch zawodników MKS-u – Michała Rosoła i Łukasza Gogolę.

 

Mariusz Kwiatkowski, asystent trenera AZS-u: – No cóż. Kolejna porażka na pewno boli. Wiedzieliśmy od początku, że będzie to trudny mecz. Olimpia to ograny ligowiec, który doskonale wie kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, w drugiej popełniliśmy zbyt wiele błędów, dlatego też taki wynik końcowy, choć chyba nie do końca odzwierciedla on przebieg spotkania.

– Cały czas gramy młodzieżą, z pewnością widać, że chłopcy mają potencjał, natomiast na razie ogrywamy się w I lidze i jeszcze wiele musimy się nauczyć.

 

Sławomir Szenkel, trener MKS-u: – Mecz bardzo wyrównany, szczególnie w pierwszej połowie. Raz my mieliśmy trzy bramki przewagi, raz to goście nas doganiali. Końcówka pierwszej części zdecydowanie gorsza w naszym wykonaniu, czego efektem była jednobramkowa strata do rywali w przerwie. Po niej, w sumie do 47. minuty spotkania mecz również był równy. Później dopiero udało nam się odjechać na pięć bramek i uważam, że nasze zwycięstwo było w pełni zasłużone. Cieszę się, że Michał Rosół zagrał tak skutecznie. Rzucił 14 bramek, co jest niecodziennym wynikiem. Fajnie, że do składu po kontuzji wrócił Marcin Chojniak – także rozegrał niezłe zawody. Kolejnym plusem z pewnością jest młody Łukasz Gogola, który praktycznie był na boisku przez 50 minut. Widać u niego spory progres, co bardzo cieszy. Cieszę się również, że zagraliśmy o wiele lepsze zawody niż przed tygodniem w Ostrowie Wielkopolskim,

 

Michał Rosół, skrzydłowy MKS-u: – Dziś w mojej ocenie trochę szwankowała obrona. Na szczęście w przerwie trener odpowiednio nas zmotywował. Nakazał zagrać odważniej, puszczać mocniejsze piłki, dzięki temu przeciwnicy się gubili, a nam grało się znacznie łatwiej. Brakowało też rzutów z drugiej linii, ale jestem pewien, że ten element będzie wyglądał lepiej z meczu na mecz. Trzeba wziąć się w garść i poprawić grę w obronie, bo to klucz do sukcesu, bez tego nie można myśleć o osiąganiu dobrych wyników. Oczywiście cieszę się z wygranego meczu i nastawiamy się na walkę o dwa punkty w każdym kolejnym spotkaniu.

 

Łukasz Gogola, rozgrywający MKS-u: – Nie chcę sam oceniać swojego występu, bo ja jestem od grania, a od oceny jest nasz trener. Myślę jednak, że te kilka rzuconych bramek pokazało, że jestem w stanie coś ugrać i liczę, że nadal będę dostawał szansę na grę w I lidze. Pierwsza połowa była mocno szarpana. Nieźle zagraliśmy w obronie, jednak w ofensywie wkradło się wiele niedokładności i nieskuteczności. Na szczęście w drugiej odsłonie uspokoiliśmy swoją grę, wszystko ułożyło się po naszej myśli i dwa punkty zostały w Piekarach.