Wypowiedzi po meczu MOSiR Bochnia – Olimpia MEDEX Piekary Śl.
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

Sławomir Szenkel

Wypowiedzi po meczu MOSiR Bochnia – Olimpia MEDEX Piekary Śl.

Sławomir Szenkel

Po sobotnim spotkaniu, w którym Olimpia MEDEX Piekary Śląskie pokonała na wyjeździe MOSiR Bochnię, udział w pomeczowej konferencji prasowej wzięli trener Sławomir SzenkelArkadiusz Kowalski (Olimpia) oraz trener Ryszard Tabor i Filip Pach (MOSiR Bochnia).

Sławomir Szenkel: – Dzisiejsze spotkanie szczególnie w drugiej połowie to masa błędów z obu stron. W pewnym momencie przypominało to trochę szkolne granie. Moi zawodnicy zbyt rozluźnili szyki w obronie, w ataku też nie do końca nam się układało. Z przewagi siedmiobramkowej w końcówce zrobiła się tylko czterobramkowa, tak więc zespół z Bochni grał do końca i chwała im za to. Ja cieszę się, że wywieźliśmy stąd dwa punkty.

Ryszard Tabor: – My nie mamy się za bardzo z czego cieszyć, bo znów punktów na naszym koncie nie ma. Jedynym plusem może być właśnie ta walka do końca, ale to za mało by punktować w pierwszej lidze. Za dużo błędów indywidualnych, za dużo niewykorzystanych dogodnych okazji. To spowodowało, że wygrał zespół, który prowadził od samego początku spotkania. Olimpia nie przez przypadek jest w czołówce tabeli i jest kandydatem do awansu do Superligi – ja z całego serca im tego życzę, bo grają dobrze, choć dziś trafił im się słabszy mecz.

Arkadiusz Kowalski: – Zgadzam się z trenerem Szenkelem. Dzisiejsze spotkanie nie stało na najwyższym poziomie. W naszym wykonaniu szczególnie słabo wyglądała obrona, bo zbyt wiele bramek straciliśmy. Szkoda, że młodzież dziś nie podniosła naszej gry. Zwykle jeśli starszym nie szło, to młodzi wchodzili i dawali nową jakość drużynie. Dziś niestety dostosowali się poziomem do starszych kolegów i tak to wyglądało. Trzeba cieszyć się z tych dwóch punktów. Lepiej wygrać brzydki mecz, niż przegrać ładny, dlatego cieszymy się, że zabieramy zdobycz punktową do Piekar.

Filip Pach: – My staralismy się podejść do spotkania nie patrząc na różnicę punktową pomiędzy naszymi zespołami. Wyszło doświadczenie Olimpii, która spokojnie stworzyła sobie przewagę i pilnowała jej przez całe spotkaniu. My nie spuściliśmy głów i powalczyliśmy w drugiej połowie, co pozwoliło zniwelować stratę do czterech bramek. Niestety to nie wystarczyło. Błędy i nieskuteczność na razie nie pozwala nam zdobywać punktów w tej lidze.