Trenerski dwugłos po meczu w Ostrowie
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

Trenerski dwugłos po meczu w Ostrowie

SONY DSCPo ponad dwutygodniowej przerwie wróciliśmy na pierwszoligowe parkiety. Niestety z marnym skutkiem. Nasza drużyna uległa na wyjeździe Ostrovii Ostrów Wielkopolski 34:30. O pomeczowe komentarze poprosiliśmy trenera wczorajszych gospodarzy, Witolda Rojka oraz szkoleniowca piekarzan, Sławomira Szenkela.

 

Witold Rojek, trener Ostrovii: – Owszem, przez większą część meczu to my przeważaliśmy i byliśmy zespołem lepszym, jednak na pewno nie można dyskredytować zespołu Olimpii. Chlopaki zagrali naprawdę dobre spotkanie. Udźwignęli ciężar wysokiej straty bramkowej w pewnej części meczu. Wiele innych zespołów by się podłamało i odpuściło, a MKS cały czas widział szansę na dobry wynik i walczył do samego końca. Wykorzystali fakt, iż wprowadziłem na parkiet kilku juniorów i gonili wynik. Na szczęście dla nas, na więcej nie wystarczyło im czasu. Z pewnością dużym atutem była własna hala. Mimo wielu błędów, uważam, że mecz był bardzo szybki, padły 64 gole i chyba rzeczywiście zasłużył na miano hitu kolejki.

– Widać było na boisku jak trudno czasem utrzymać w ryzach zawodników i sprawić, by ich emocje opadły. Myślę, że ten sam problem ma trener Szenkel, szczególnie, że Olimpia to bardzo młody zespół, mają w sobie naprawdę wiele energii, a ta dobrze spożytkowana na pewno przyniesie w przyszłości jeszcze lepsze skutki.

 

Sławomir Szenkel, trener MKS Olimpii: – Myślę, że dziś zagraliśmy jedno z najsłabszych spotkań w tym sezonie. Praktycznie można powiedzieć, że graliśmy dobrze jedynie w ostatnich dziesięciu minutach, kiedy bodaj rzuciliśmy osiem bramek z rzędu. Słabo w obronie, słabiutko w ataku, bez tempa, bardzo niedokładnie, wiele prostych strat, przez co gospodarze nas kontrowali. Zdecydowaniu musimy się pozbierać i za tydzień zagrać o niebo lepsze zawody, by myśleć o zdobyczy punktowej.