Powtórka z rozrywki
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

MKS Olimpia Piekary Śląskie

Powtórka z rozrywki

MKS Olimpia Piekary ŚląskiePo raz kolejny szczypiorniści Olimpii Piekary Śląskie wracają z obcego terenu z pustymi rękami. MKS poległ w Kaliszu i kontynuuje fatalną serię sześciu wyjazdowych porażek z rzędu. Na domiar złego, nasi zawodnicy po sobotnim spotkaniu nie utrzymają piątego miejsca w tabeli I ligi.

Od samego początku obraz gry zdradzał nam, że w Kalisz Arenie będziemy świadkami bardzo wyrównanego spotkania. Po szalonych pierwszych minutach, w których zobaczyliśmy m.in. po jednej świetnej interwencji bramkarzy obu ekip, kibice mogli obserwować także kilkanaście minut gry w stylu „bramka za bramkę”. Wśród gospodarzy wielką ochotę na zdobywanie goli miał Tomasz Wawrzyniak, w barwach MKS-u po kontuzji odblokował się natomiast Arkadiusz Kowalski.

Kaliszanie odskoczyli piekarzanom na dwie bramki dopiero w osiemnastej minucie i mimo niezłych prób dojścia gospodarzy przez naszych zawodników, ostatecznie na przerwę Kalisz schodził z prowadzeniem 15:13. Z dobrej strony pokazał się golkiper Tymon Trojański. Nikt jednak nie przypuszczał, że był to dopiero początek fantastycznego popisu kaliskiego bramkarza.

Druga część meczu rozpoczęła się właśnie od show Trojańskiego, który powstrzymał Olimpię w kilku kontrach, wybronił również rzut karny. Oczywiście swój udział w udanym występie bramkarza gospodarzy mieli także nasi zawodnicy, którzy mówiąc delikatnie nie rzucali najlepiej i dali rywalowi sporo możliwości do zaprezentowania swoich umiejętności. Niemniej jednak Trojański grał świetnie i wespół ze swoimi obrońcami stanowił klucz do sukcesu drużyny z Wielkopolski w sobotni wieczór.

Zawodnicy Olimpii po świetnych interwencjach bramkarza przeciwnika nie dawali za wygraną i nadal dążyli do wywiezienia korzystnego rezultatu z terenu przeciwnika. Kiedy między 42., a 46. minutą bramki dla Olimpii zdobywali Włoka, Kurzawa i dwukrotnie Kowalski, nasz zespół wyszedł na prowadzenie. Wydawało się wtedy, że wszystko idzie w dobrym kierunku i w Kaliszu możemy powalczyć o pełną zdobycz punktową. Nic bardziej mylnego. Do jeszcze efektowniejszych interwencji zmobilizował się Trojański, co w połączeniu z szalejącym w ataku Maciejem Nowakowskim stanowiło receptę na sukces kaliskiej ekipy. Gospodarze nie tylko odzyskali dwupunktowe prowadzenie, ale w końcówce zdołali jeszcze podwyższyć wynik i zasłużenie wywalczyli bardzo ważne dwa punkty.

 

MKS Kalisz 28:24 (15:13) MKS Olimpia Piekary Śląskie

MKS Kalisz: Jarosz, Trojański – Krzywda 2, Celek, Wawrzyniak 5, Sieg 5, Kobusiński, Nowakowski 10, Surosz 2, Adamski 4.

Kary: 8 minut.

MKS Olimpia: Kowalczyk, Zemelka – Parzonka 1, Smolin 2, Kurzawa 2, Chromy, Włoka 4, Fidyt, Cieniek 1, Rosół 1, Gogola, Kowalski 7, Kempys 6, Tatz.

Kary: 4 minuty.

Sędziowali: Klimkowicz (Opole), Kowalski (Ozimek).

PRZEBIEG MECZU NA STRONIE RELACJI LIVE