Mecz na szczycie dla Piekar Śląskich!
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0.0
View Cart Check Out

Olimpia Piekary Śląskie

Mecz na szczycie dla Piekar Śląskich!

Spotkanie 12. kolejki I ligi grupy B dostarczyło emocji godnych meczu na szczycie. Lider Olimpia MEDEX Piekary Śląskie pokonał na własnym parkiecie Czuwaj Przemyśl zaledwie jedną bramką 29:28, choć na dziesięć minut przed końcem nic nie wskazywało na nerwową końcówkę.

Lepiej w mecz weszli przyjezdni, którzy po sześciu minutach gry prowadzili 2:0. Pierwsza bramka Olimpii padła natomiast dopiero w 8. minucie spotkania, co świadczyło o twardej grze w obronie obu ekip na samym początku pojedynku. W 16. minucie bramkę – ozdobę spotkania zdobył Mateusz Czapla. Była to jedyna skuteczna akcja świeżo powołanego do młodzieżowej kadry zawodnika, jednak pokazywała ile potencjału drzemie w tym leworęcznym szczypiorniście. Kibice licznie zgromadzeni w hali MOSiR przy ulicy Ziętka oglądali bardzo wyrównane starcie w pierwszej połowie meczu. Dopiero w 23. minucie spotkania Olimpia odskoczyła na dwie bramki przewagi, a ostatecznie pierwszą część meczu zakończyła z korzystnym dla siebie wynikiem 16:13.  Warto podkreślić, że w 27. minucie swój zespół osłabił Konrad Bajwoluk, który otrzymał czerwoną kartkę za powstrzymywanie z tyłu idącego do kontry Łukasza Płonki.

W drugiej połowie piekarzanie mozolnie, jednak skutecznie budowali swoją przewagę. Po raz kolejny świetny występ zanotował rówieśnik Czapli, Łukasz Gogola, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem Olimpii w tym sezonie. Kiedy w 50. minucie meczu piekarski zespół prowadził 27:21, chyba nikt poza zawodnikami Czuwaju nie wierzył już w możliwość zdobycia przez przyjezdnych chociażby punktu. Niesłusznie, bo waleczni przemyślanie zdobyli cztery bramki z rzędu i wyczuli swoją szansę na przynajmniej remis. W tym momencie na boisko z ławki wszedł ponownie niezawodny Mariusz Kempys i rzucił chyba najważniejszą bramkę w tym spotkaniu. Mimo tego, Czuwaj nie zwalniał, a swoje najlepsze minuty w tym meczu zaliczał Paweł Puszkarski, raz za razem pokonując Artura Kota. Na dwie minuty przed końcem dwudziestą dziewiątą bramkę dla piekarzan zdobył Gogola i zaczęły się najbardziej nerwowe sekundy sobotniego wieczoru. Najpierw Czuwaj złapał kontakt dzięki bramce Kroczka, a następnie po nieudanej akcji ofensywnej miejscowych, mieli w swoich rękach ostatnią piłkę tego widowiska. Ostatnia akcja spotkania zakończyła się faulem na jednym z przemyślan. Zdziesiątkowana dwuminutowymi karami Olimpia utworzyła skromny trzyosobowy mur, ale na szczęście wykonujący rzut wolny Maciej Kubisztal został zablokowany przez Łukasza Gogolę i na parkiecie zapanowała euforia.

Dzięki temu zwycięstwu jest już pewne, że Olimpia zimę spędzi na fotelu lidera I ligi. Swój ostatni ligowy mecz w roku 2016 piekarzanie rozegrają 10 grudnia w Legnicy. Później piekarskich zawodników czeka jeszcze potyczka w Pucharze Polski z MKS-em Kalisz.

Olimpia MEDEX Piekary Śląskie – SRS Czuwaj Przemyśl 29:28 (16:13)

Olimpia: Kot, Zięba – Czapla 1, Chromy 2, Fidyt, Cieślik, Parzonka 2, Rosół 4, Gogola 11, Kotalczyk 4, Miłek 1, Kempys 1, Płonka 3.

Kary: 10 minut Karne: 3/4

Czerwona kartka: Rosół (za faul).

Czuwaj: Szczepaniec, Sar – Puszkarski 10, Biernat 4, Kubik, Bajwoluk 1, Nowak 2, Orłowski, Kulka 1, Kroczek 5, Kubisztal 5.

Kary: 12 minut Karne: 4/6

Czerwone kartki: Bajwoluk (za faul), Kubik (gradacja kar).

1 Response

Leave a Reply